Jeszcze ciepłe popołudnia, już chłodne poranki. Kilka kadrów z drogi — bez pośpiechu.
W sierpniu najwięcej działo się poza planem. Zatrzymać się, rozejrzeć, zrobić zdjęcie.
Małe rzeczy, które łatwo przeoczyć. Ten miesiąc zapisuję właśnie tak.
Dni wydłużyły się na tyle, że po wszystkim zostawał jeszcze czas na spacer.
Kilka miejsc, kilka przystanków. Zamiast długiej relacji — zdjęcia.